Czym mózg matematyka różni się od mózgu zwykłego śmiertelnika?

Hand photo created by jcomp - www.freepik.com

O matematykach i ich mózgach krążą legendy. Jedni mówią, że są oni prawdziwymi geniuszami, którzy swoim intelektem i wyjątkowością zdecydowanie wyróżniają się ponad przeciętność. Inni natomiast twierdzą, że matematycy są lekko stuknięci i raczej brak im “piątej klepki”. Jak to jest na prawdę? Postaram się opowiedzieć w tym artykule.

Inspiracja z grupy facebookowej

Kilka miesięcy temu podczas przygotowywania materiałów do jednego z artykułów (tutaj link) trafiłem na bardzo ciekawy wpis umieszczony przez redaktor Jordanę Cepelewicz ze Scientific American. W artykule zatytułowanym “How Does a Mathematician’s Brain Differ from That of a Mere Mortalznajdziemy opis doświadczeń pokazujących różnice w sposobie pracy mózgu matematyków i nie-matematyków. Niedawno spytałem moją społeczność skupioną wokół grupy facebookowej Prosta Matematyka – wiedza i praktyka o to, jaki artykuł chcieliby przeczytać na blogu. Jedną z trzech moich propozycji – jak się później miało okazać – zwycięską – był właśnie wpis dotyczący pracy mózgu matematyków.

Temat dzisiejszego wpisu wygrał z bardzo dużą przewagą, co było dla mnie szczerze mówiąc dużym zaskoczeniem. Patrząc na pozostałe propozycje, wydawały mi się one dużo bardziej atrakcyjne. Mam jednak następujące przemyślenie związane z Waszym wyborem. Chyba każdy z nas instynktownie czuje, że matematycy są na swój sposób “specyficzni”. Ich odmienność może przyjmować różne, często pozornie sprzeczne postacie. Od skrajnego introwertyzmu, przez nieumiejętność poradzenia sobie z rzeczywistością, aż po widoczny na każdym kroku ekscentryzm. Tacy właśnie potrafią być matematycy, zarówno wybitni, jak i Ci mniej znani.

Wyniki badań

Jak to się dzieje, że niektórzy z łatwością rozwiązują skomplikowane zadania matematyczne, podczas gdy dla innych kłopotem jest poprawne zastosowanie wzorów skróconego mnożenia? Według francuskich naukowców jest tak, ponieważ obszary w mózgu zaangażowane w matematyczne myślenie różnią się od tych, które pozwalają rozwiązywać nawet skomplikowane, ale niezwiązane z matematyką problemy. Badanie polegało na obserwacji pracy mózgu matematyków, którzy słuchali twierdzeń z różnych dziedzin: algebry, analizy, geometrii, topologii oraz innych niematematycznych. Pierwszą ciekawą obserwacją było to, że jedynie mózgi matematyków wykazywały zwiększoną aktywność w pewnych obszarach (bruzda śródciemieniowa, zakręt skroniowy, czy grzbiet przedczołowy) podczas myślenia o matematycznych twierdzeniach.

Dodatkowe “odkrycia” dotyczą zdolności do postrzegania ludzkich twarzy oraz wyczerpywania zasobów mózgu. Podobno matematycy mogą widzieć twarze innych w zupełnie odmienny sposób niż pozostali ludzie. Wiąże się to z przypuszczeniem, że matematyk, aby być w stanie pracować nad abstrakcyjnymi teoriami musi osłabić lub zużyć inne części mózgu. Mówiąc obrazowo, podczas intensywnego myślenia nad dowodami, matematyczne mózgi angażują w ten proces 100% swoich zasobów jednocześnie nie zwracając uwagi na nic innego. Swoją drogą – pamiętam takie chwile podczas studiów 🙂

“Dziwni” matematycy

W dzisiejszym wpisie pokażę Wam dwa bardzo jaskrawe przykłady matematycznych geniuszy, którzy idealnie wpisują się w stereotyp “dziwnego matematyka”. Obaj wnieśli bardzo duży wkład w rozwój swoich gałęzi matematyka, jednak to nie ich odkrycia, ale ich zachowanie zapewnia im niezmienne zainteresowanie ze strony niematematycznego świata.

Pierwszym bohaterem, o którym warto wspomnieć jest Grigorij Perelman. Ten 54-letni rosyjski matematyk stał się współczesną legendą, gdy w 2003 roku dowiódł hipotezy Poincare’go – jednego z tzn. problemów milenijnych. W swojej pracy pokazał on, że “każda trójwymiarowa zwarta i jednospójna rozmaitość topologiczna bez brzegu jest homeomorficzna ze sferą trójwymiarową”. Pozwoliło to naukowcom m.in. na potwierdzenie swoich wcześniejszych przypuszczeń o tym, że nasz wszechświat ma kształt podobny do sferycznego. Hipoteza pozostawała nieudowodniona przez dokładnie 99 lat, a sztabowi matematyków zajęło aż 3 lata, żeby potwierdzić, że dowód Perelmana nie ma wad i przekłamań.

Ale…. nie to jest w historii profesora Perelmana najciekawsze. Problemy milenijne, o których wcześniej wspominałem zostały sformułowane przez Instytut Claya w 2000 roku, a za rozwiązanie każdego z nich na odkrywcę czekała nagroda w wysokości miliona dolarów. Do dzisiaj rozwiązano tylko jeden z nich, ale autor dowodu – Grigorij Perelman… odmówił przyjęcia pieniędzy… Myślicie może, że jako matematyk-celebryta nie potrzebował on tej kasy? Nic bardziej mylnego… Spójrzmy na naszego bohatera:

Grigorij Perelman – matematyk, udowodnił jeden z problemów milenijnych

No cóż… W tym stroju można go z łatwością pomylić z kloszardem. Zarośnięty, bez grosza przy duszy, cuchnący i niedbający o siebie matematyczny geniusz mieszka podobno na jednym z blokowisk Sankt Petersburga z matką. Po publikacji swojego dowodu hipotezy Poincarego zerwał kontakt z kolegami z uczelni i jak diabeł wody święconej wystrzega się mediów. Niewiele wiadomo czym zajmuje się teraz. Złapany przez dziennikarzy twierdzi, że “nie interesuje go dobrobyt i sława, bo nie jest małpą w zoo.”. Ciężki przypadek…

Drugim współczesnym matematykiem z ciekawym życiorysem był John Nash. Jego historia posłużyła za bazę do napisania scenariusza filmu “Piękny umysł”. W świecie nauki jest on znany przede wszystkim jako wybitny badacz matematycznej teorii gier. Mówiąc w skrócie jest to teoria pozwalająca podejmować jak najlepsze decyzje w sytuacjach konfliktowych. Za zastosowanie swoich odkryć w różnych dziedzinach począwszy od ekonomii, a na socjobiologii skończywszy został w 1994 uhonorowany Nagrodą Nobla. W swoich czasach studenckich zajmował się również analizą strategii gry Hex. Wykazał między innymi, że gra nie może zakończyć się remisem.

By Elke Wetzig (Elya) – Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1333668

Sławę i popularność przyniósł mu wspomniany wcześniej film nakręcony na podstawie książki biograficznej “Piękny umysł” autorstwa Sylvii Nasar. Sam Nash cierpiał na schizofrenię i przez dużą część dorosłego życia przeplatał okresy wytężonej i świadomej pracy pobytami w szpitalach dla umysłowo chorych. Warto też wspomnieć, że choroba Nasha miała inny przebieg niż ten ukazany w filmie. Co ciekawe chociaż żył 86 lat, to nie umarł śmiercią naturalną, ale w wypadku samochodowym taksówki, którą podróżował ze swoją żoną.

Ciemna strona matematyki

Przyroda lubi równowagę. Genialny umysł w jednej dziedzinie często jest nieporadny jak dziecko w pozostałych sferach życia. Niektórzy naukowych badający ten temat twierdzą nawet, że duża kreatywność jest zawsze okupiona zaburzeniami psychicznymi. Z tego powodu wybitni twórcy – nie tylko matematyczni – padają bardzo często ofiarom różnego typu depresji, chorób psychicznych, oraz są podatni na uzależnienia.

Co ciekawe różnego rodzaju psychozy matematyków nie zakłócają ich inteligencji i często wręcz pomagają w twórczej pracy. Dodatkowo, jako “chorzy” zyskują oni spokój konieczny do pracy nad skomplikowanymi zagadnieniami. Wspominany wcześniej Perelman dążył do odosobnienia, żeby nikt go nie niepokoił podczas pracy. Miałem kiedyś okazję rozmawiać z pewnym psychiatrą, który gdy dowiedział się kim jestem z zawodu, stwierdził, że właśnie matematycy są jego bardzo częstymi gośćmi…

Zakończenie

Mózg matematyka to twór jedyny w swoim rodzaju. Jest w stanie ogarnąć dowolny abstrakcyjny problem uogólniony na n-wymiarów, a bardzo często nie jest w stanie odnaleźć się w zwykłej trójwymiarowej rzeczywistości. Geniusz jest okupiony rezygnacją z normalnego życia lub nawet chorobami psychicznymi. Na szczęście problem ten dotyczy niewielkiej grupy “pięknych umysłów”, a istnieje całkiem spora grupa “normalnych” matematyków, z którymi można porozmawiać na dowolny temat.

Na zakończenie zapraszam Cię do zapisania się na moją listę mailową. Będziesz dostawać powiadomienia o nowych artykułach, ciekawe matematyczne linki i co jakiś czas coś ekstra. Jeśli jeszcze nie jesteś na liście, to użyj poniższego maila do zapisu:

Ciekawe linki:

  1. == Grigorij Perelman – notka biograficzna ==
  2. == Artykuł o Perelmanie i jego historii ==
  3. == Problemy milenijne ==
  4. == Artykuł o Johnie Nashu ==
  5. == Matematycy na granicy szaleństwa ==
Polub nas na:
error

2 komentarze

  1. Strasznie fajny artykuł. O Panu Grigorij-u Perelman, już kiedyś słyszałem. Szkoda że nie przyjął nagrody. Milion dolarów każdemu się przyda.

    Myślę że matematycy różnią się od innych ludzi pod wieloma względami, jednak bez przesady. Nie trzeba być matematykiem żeby być geniuszem czy mieć genialny umysł. Mnóstwo było genialnych umysłów działających w innych dziedzinach. W zasadzie to tu chyba bardziej mają na znaczeniu geny niż uwarunkowania środowiskowe.

    Problemy milenijne wydają mi się mega skomplikowane. Same zrozumienie na czym polega ten problem już stanowi dla mnie trudność, a co dopiero myśl o jego rozwiązaniu, heh :-).

    Myślę że matematyki zawsze warto się uczyć, gdyż jak się już stanie kompetentnym w tej dziedzinie to spojrzenie na świat jest trochę inne, lepsze moim zdaniem.

    Pisałem też na swoim blogu o miejscach do nauki matematyki w internecie z których ja się uczyłem, czy dalej uczę. Poniżej jest link do tego artykułu:

    http://mstem.net/pl/nauka-matematyka/

    Na koniec dodam że bardzo chętnie przeczytam więcej tego typu artykułów na twoim blogu Krzyśku.

    Pozdrawiam :-).

    1. Author

      Dzięki Mateusz za miły komentarz tak jak piszesz “problem geniuszy” dotyczy nie tylko matematyków ale także jednostek wybitnych w dowolnej innej dziedzinie czy to literatura, malarstwo czy na przykład fizyka.
      A problemy milenijne czekają cierpliwie na swoich odkrywców

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *