Jak policzyć odsetki od lokaty?

Oszczędności o świetna sprawa. Oczywiście ich moc odkrywasz wtedy, gdy najbardziej ich potrzebujesz. Jeżeli odpowiednio wcześniej zatroszczysz się o to, żeby mieć odłożone “co nieco” – wygrywasz, jeśli nie… No cóż… Dzisiaj wpis o tym, jak obliczyć ile pieniędzy przyrośnie na Twojej lokacie.

Oczywiście jak zawsze na początku, mam do Ciebie prośbę. Chciałbym, abyś dołączył do coraz większego grona moich stałych czytelników.
Zapisując się na listę mailową dowiesz się m.in.:

  • o nowościach na blogu,
  • o tym co słychać świecie matematyki oraz
  • jak z matematyka stać się analitykiem.

Zapisać się możesz używając poniższego pola:

Jak działają lokaty?

Lokata to najprościej mówiąc pożyczka, którą udzielasz bankowi. Ustalasz jedynie kilka parametrów i masz gotowy produkt. Po pierwsze musisz wiedzieć ile pieniędzy chcesz przekazać do banku. Po drugie decydujesz o okresie, w którym bank będzie mógł dysponować Twoimi środkami. Ale, że nie jesteś instytucją charytatywną, to za swoją “dobroć” chcesz otrzymać od banku zapłatę. I to jest trzeci i chyba najważniejszy z punktu widzenia klienta parametr lokaty – wynagrodzenie wyrażone za pomocą oprocentowania.

Można zapytać – czy banki nie mają pieniędzy skoro chcą pożyczać środki od zwykłych śmiertelników i są jeszcze za to gotowe zapłacić? No cóż – może zdziwi Cię ta odpowiedź, ale bank robi na tym dobry i opłacalny interes. Nie będę może wchodzić w szczegóły mechanizmów dzięki którym banki są w stanie zarabiać rocznie “na czysto” miliardy złotych (jak na przykład PKO BP – zysk około 3 MILIARDY ZŁOTYCH NETTO za 2018 rok!!!). Jednak należy Ci się kilka słów wyjaśnienia w zakresie zarządzania płynnością w banku.

W jaki sposób bank zarabia na siebie?

Spojrzymy na “zwykły” bank – taki z placówkami, do którego można wejść i który reklamuje się w telewizji. Źródłem największych zysków jest dla niego działalność kredytowa. Opłaca się pożyczać innym swoje pieniądze, prawda? Oczywistym jest to, że bank dobrze wychodzi na wszystkich produktach typu karta kredytowa, pożyczka, czy kredyt gotówkowy. Realne dla klienta oprocentowanie takich kredytów sięga czasem kwot dwucyfrowych… Co ważne nawet “najtańszy” kredyt jakim jest kredyt hipoteczny jest oprocentowany wyżej niż kwota proponowana przez bank na lokacie. I tutaj pojawia się miejsce zarobku dla sektora bankowego. No bo czyż nie jest pięknie pożyczyć komuś kasę na 10% używając pieniędzy pożyczonych na 2,1%? A jeszcze lepiej, gdy nie jest to sytuacja jednostkowa – a w tym przypadku nie jest – klienci kredytowi to w największych bankach nawet MILIONY Polaków…

Jeszcze drobne wyjaśnienie cudzysłowu przy słowie “najtańszy” w odniesieniu do kredytów hipotecznych. Może i ich oprocentowanie jest najniższe wśród wszystkich rodzajów kredytów, ale przez ich duże kwoty oraz wieloletni charakter (nawet 40 lat…) odsetki naliczone przez cały okres kredytowania mogą sięgać SETEK TYSIĘCY złotych. Czasem nawet dochodzi do sytuacji, że po kilkudziesięciu latach okazuje się, że spłaciliśmy dwa razy tyle ile widniało na umowie kredytu. Smutne, prawda?

Wracając do naszych lokat, widzicie sami, że lepiej jest być w pozycji pożyczkodawcy niż pożyczającego. Moim zdaniem w 99% przypadków, gdy wiemy, że nie będziemy potrzebować naszych nadwyżek przez najbliższych kilka miesięcy – powinniśmy zakładać lokaty. Może i kwoty odsetek od małych lokat nie powalają, ale 101 zł jest zawsze lepsze od 100 zł, czyż nie mam racji? 🙂

Możemy zapytać teraz o bezpieczeństwo naszych pieniędzy. Historia pokazuje, że niestety nawet banki upadają. Polski sektor bankowy jest w chwili obecnej stabilny (linkuję na końcu artykułu do raportu z NBP), ale nie można wykluczyć sytuacji, takich jak miały miejsce jeszcze nie tak dawno w Grecji, czy na Cyprze… Dla zabezpieczenia interesów osób umieszczających swoje środki na lokatach został powołany Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Instytucja ta jest zasilana między innymi “zrzutkami” z banków i w sytuacji bankructwa któregokolwiek z podmiotów gwarantuje depozyty do kwoty 100 tys. EURO, czyli mniej więcej 427 tys. złotych w momencie, gdy piszę te słowa.

Jak obliczyć odsetki od lokaty?

Lokaty to chyba najprostsze w kalkulacji produkty bankowe. Wystarczy znać jeden wzór aby móc samodzielnie wyliczyć orientacyjną wysokość odsetek, a tym samym swojego zysku.

Standardowo zwykłe lokaty terminowe są kapitalizowane na koniec okresu, na który zostały zawarte. Wówczas odsetki, które uzyskujemy z naszej inwestycji będą równe:

Odsetki = Kap \cdot oprocentowanie \cdot okres \cdot 0,81

przy czym:
Kap – jest to wartość początkowa lokaty,
oprocentowanie – oprocentowanie lokaty w skali roku (zwykle takie jest podawane w materiałach reklamowych banków),
okres – czas, na jaki zawarta została lokata wyrażony jako część roku tzn. lokata na 3 miesiące będzie posiadała okres = \frac{3}{12} = \frac{1}{4}, jako jeden kwartał. Okres może być nawet większy niż 1 rok (pojawiały się już lokaty 2-letnie).

Jak widać wzór jest banalnie prosty (zwykłe mnożenie). Dociekliwi spytają pewnie dlaczego na końcu mnożymy wartość wyliczonych odsetek przez 0,81. Wszystko za sprawą tzn. “podatku Belki“, czyli podatku od zysków kapitałowych. Obowiązuje on od 2002 roku i od tego czasu regularnie uszczupla nasze odsetki.

Niektóre banki oferują również lokaty z kapitalizacją dzienną. Co oznacza termin “kapitalizacja dzienna“. Częstotliwość dopisywania odsetek. W przypadku standardowej lokaty terminowej ma to miejsce jedynie raz – na koniec okresu. Generalnie im częściej dopisywane są odsetki tym lepiej, ponieważ sumarycznie w całym okresie powinno się ich zebrać więcej niż w przy kapitalizacji jednorazowej, na koniec okresu. W praktyce przy obecnych poziomach oprocentowania lokat rzędu 2% nie ma to większego znaczenia. Różnice są tak minimalne, że wręcz pomijalne.

Przykładowo dla kwoty początkowej 150 tys. złotych zainwestowanej na 3 miesiące w lokatę z oprocentowaniem rocznym rzędu 2,1% odsetki naliczone na koniec okresu to 634,69 zł, a w przypadku kapitalizacji dziennej 635,57 zł. Różnica to niecała złotówka.

Na zakończenie

Nie będę pisał o tym jak ważne jest oszczędzanie – jest to sprawa oczywista, a swoje zdanie wyraziłem w jednym z wcześniejszych artykułów (przeczytaj tutaj). Ważne, że po przeczytaniu dzisiejszego artykułu wiesz już w jaki sposób obliczać swój zysk z lokat. Dzięki temu zaplanujesz co zrobisz z pieniędzmi, które uzyskasz od banku za swoją cierpliwość. Na koniec sprawdź linki, które nawiązują do tematów poruszanych we wpisie. Ich listę znajdziesz poniżej. Aaaaaaaaaa… Zapomniałbym – jeśli zaciekawił Cię ten artykuł – zapisz się na listę mailową lub udostępnij ten artykuł jednemu znajomemu. To ważna dla mnie sprawa.

Tyle na dzisiaj – do usłyszenia. Odbiór.

Linki do artykułu

  1. == Wyniki PKO BP za 2018 rok – zysk ponad 3 miliardy złotych ==
  2. == Raport NBP o stanie sektora bankowego z grudnia 2019 ==
  3. == Kryzys finansowy na Cyprze – w bankomatach zabrakło pieniędzy ==
  4. == BFG – gwarancja odzyskania Twoich środków z lokaty ==
  5. == Wikipedia o podatku Belki – skąd pomysł ==
  6. == Kapitalizacja odsetek i jej wpływ na wysokość lokaty ==
Polub nas na:
error

2 Komentarze

  • Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzam się z tobą Krzyśku że warto oszczędzać pieniądze jednak nie zgadzam się z tym że czym jesteś bogatszy tym musisz bardziej zwiększać dochód i zmniejszać wydatki. Kiedyś czytałem jak Bill Gates będąc w restauracji z kimś ze swojej rodziny dał normalny napiwek kelnerce, na co ktoś się tam obruszył. Myślę że osoba taka jak Bill Gates powinien rozdawać te pieniądze na cele charytatywne, pomoc ludziom. Sam Pan Jezus mówił żebyśmy czynili sobie przyjaciół z niegodziwej mamony. Jeśli ktoś jest ultra bogaty i stanie się tylko bardzo bogaty to się nic nie stanie, prawda?

    Jeśli chodzi o ludzi normalnych to zgadzam się że tacy ludzie, jak ja, powinni zwiększać dochody i zmniejszać wydatki. Lokaty wydają mi się mądrym sposobem na inwestowanie.

    Pozdrawiam :-).

    • Dzięki za komentarz Mateusz!
      Co do pieniędzy, to mówią, że “pieniądze szczęścia nie dają”. No cóż ale prawda jest taka, że brak pieniędzy także nie czyni Cię jakoś specjalnie szczęśliwym 🙂 A ja znowu nie uważam, żeby pieniądze, które zarobili bogatsi były “niegodziwe” – jeśli ktoś był w stanie podjąć ryzyko i w ten czy inny sposób zapracować na swój stan konta to tylko należy mu pogratulować.
      Przypominała mi się anegdotka, gdy zapytano Richarda Bransona – “Jak zostać milionerem?”. Ten po chwili namysłu odpowiedział, że “być miliarderem i kupić linię lotniczą, która z pewnością w niedługim czasie zrobi z Ciebie jedynie milionera” 🙂

Dodaj komentarz