Dlaczego nikt nie lubi matematyki?

Matematyka na poziomie szkolnym często budzi skrajne emocje. Z jednej strony dla większości zadania matematyczne potrafią być sennym koszmarem jeszcze długo po zakończeniu nauki. Na drugim biegunie są pasjonaci, którzy w liczbach, figurach i wykresach dostrzegają piękno i magię. Jak to jest z tą matematyką? Przeczytaj w artykule.

Czy matematyka jest dla każdego?

Jakiś czas temu – a dokładnie pod koniec stycznia – miałem przyjemność gościnnie udzielić się na blogu Mateusza Rusa. Jest on programistą, przedsiębiorcą, ale co najważniejsze z naszego punktu widzenia – jest miłośnikiem matematyki. Mateusz zadał mi kilka pytań i powstał z tego mini wywiad. Pytania dotyczyły głównie nauki matematyki oraz organizacji polskiego systemu szkolnictwa.

Jeśli jeszcze nie czytałeś artykułu “Czy matematyka jest dla każdego?“, to poniżej znajdziesz odnośnik do niego.

== CZY MATEMATYKA JEST DLA KAŻDEGO? – Mateusz Rus ==

Sam wywiad, a w szczególności pytania zadane przez Mateusza skłoniły mnie do tego, żeby zastanowić się dlaczego właściwie uczniowie nie lubią matematyki.

Poniżej zebrałem 5 moim zdaniem najistotniejszych kwestii, które się do tego przyczyniają.

1. MATEMATYKA WYMAGA SYSTEMATYCZNOŚCI

Nauka matematyki to nie jednorazowe zdarzenie. To proces. Nie można złapać zeszytu lub podręcznika w rękę, przeczytać od deski do deski i mieć to “zaliczone”. Dobrze nauczysz się matematyki jedynie wtedy, gdy na każdy jej dział poświęcisz wystarczająco dużo czasu, ćwiczysz, robisz zadania.

Tak naprawdę to systematyczność potrafi być dobrym lekarstwem na wymówki takie jak “nie jestem w stanie się tego nauczyć”. Jeżeli jesteś wytrwały i uparcie codziennie dokładasz cegiełkę do nauki matematyki to w końcu uda Ci się ją zrozumieć. A może nawet znajdziesz w niej ukryte piękno? Nie powinieneś zrażać się pierwszymi niepowodzeniami. Nawet późniejsi matematycy nie urodzili się ze znajomością sinusów i całek. To wszystko wypracowali między innymi dzięki systematycznej nauce.

Nie trzeba wiele czasu aby stać się przynajmniej niezłym w dowolnej dziedzinie – również w matematyce. Wystarczy powtarzalny proces. Jeśli przygotowujesz się do matury lub egzaminu – robisz codziennie X zadań lub uczysz się kilku zagadnień teoretycznych. Dzień po dniu będzie przychodzić Ci to z coraz większą łatwością. Ważne są więc spokój, cierpliwość i systematyczność

2.NIE MASZ PODSTAW – NIE PÓJDZIESZ DALEJ

Matematyka jest logiczna. Każde złożone zagadnienie korzysta z prostszych elementów. Żeby zadziało się coś najpierw wydarzyć się musi coś innego. Stąd też nauka matematyki jest trochę jak budowanie domu. W pierwszej kolejności wylewasz fundamenty, żeby później móc stawiać mury i przykrywać wszystko dachem. Przełóżmy tę analogię na matematykę. Jeśli chcesz liczyć całki i pochodne to najpierw musisz znać pojęcie funkcji, mieć w głowie podstawowe działania, a nie zaszkodzi wiedzieć co nieco o ułamkach prawda?

Stąd jeżeli nie opanujesz zbioru podstawowych zasad to nie wkroczysz na wyższy poziom. Dużą bolączką uczniów jest to że nie tyle nie potrafią nauczyć się bardziej skomplikowanych zagadnień ile to, że podczas rozwiązywania zadań ujawniają się ich braki z wcześniejszych etapów nauki.

Wobec tego w przypadku nauki matematyki szalenie ważne jest żeby opanować podstawy. Wtedy każde nawet najbardziej skomplikowane zagadnienie jest “do przerobienia” i zrozumienia.

3.NIE ĆWICZYSZ – SZYBKO ZAPOMINASZ

Jeżeli biegasz regularnie to pewnie jesteś w stanie przebiec określoną liczbę kilometrów podczas treningu. Co jednak dzieje się gdy wychodzisz na pierwszą przebieżkę po zimie? Brak sił, brak tchu, brak treningu. Jeżeli przez długi czas nie ćwiczysz to jesteś daleki od optymalnej formy. Dlaczego więc spodziewasz się pamiętać i potrafić zastosować wzór matematyczny, który ostatni raz widziałeś rok temu? Mózg to też mięsień, więc lubi być trenowany.

Gdy nie wykorzystujesz w praktyce raz zdobytej wiedzy, szybko o niej zapomnisz. Nie możemy pamiętać wszystkiego, każdej rzeczy której się nauczyliśmy. Wtedy mielibyśmy mózg przeładowany do granic możliwości. Dlatego naturalne procesy “kasują” najmniej potrzebne informacje. Dzięki temu usuwany jest zbędny balast a moc przesuwana do tych aktywności, które wykonujesz najczęściej, na których najbardziej Ci zależy.

Usłyszysz – zapamiętasz na chwilę, zobaczysz – zapamiętasz na dłużej, sam zrobisz – zapamietasz na jeszcze dłużej. A gdy jeszcze powtórzysz i powtórzysz i powtórzysz to będziesz pamiętać bardzo długo.

Jeśli chcesz bardzo obrazowego wyjaśnienia jak działa system zarządzania pamięcią w mózgu, to polecam obejrzeć film animowany “W głowie się nie mieści (2015)”.

== Filmweb – W głowie się nie mieści ==

4.NAUCZYCIELE NIE POTRAFIĄ “ZARAZIĆ” MATEMATYKĄ

Przynajmniej na wczesnym etapie naszego życia najwięcej wiedzy zdobywamy w szkole. Nauczyciele do pewnego momentu mają duży autorytet u uczniów. To co powiedzą jest dla dzieci wręcz święte. Dlatego to jest idealny czas na zarażenie kogoś danym zagadnieniem.

Jeżeli dzieci mają dużo szczęścia i trafią na dobrego nauczyciela matematyki to jest duża szansa, że pójdą dalej właśnie w tym kierunku. Przez dobrego nauczyciela matematyki rozumiem osobę, która ma talent pedagogiczny i umie dogadać się z podopiecznymi. Równie ważne jest prowadzenie lekcji matematyki w odpowiedni sposób. Moim zdaniem suchy teoretyczny wykład nie jest dobry nawet na specjalistycznych studiach doktoranckich. Matematyka to nie tylko teoria – to praktyka, to jej zastosowania w wielu dziedzinach wiedzy i w świecie dookoła nas.

Dlaczego nie pokazać młodzieży lepszej, ludzkiej strony matematyki? Można prowadzić lekcje lepiej. I skupiać się na ludziach a nie tylko na teorii.

5.RODZICE NIE POMAGAJĄ DZIECIOM W MATEMATYCE

Mit o tym jak trudnym i złośliwym przedmiotem jest matematyka ciągnie się długie lata. Nic więc dziwnego, że uczniowie nie mogą w tym zakresie liczyć na pomoc swoich rodziców. Dla nich także pierwsze skojarzenie ze szkolną matematyką nie jest delikatnie mówiąc najlepsze. W rezultacie rodzice niezbyt chętnie garną się do pomocy przy zadaniach domowych.

Jeszcze inną nie mniej ważną kwestią jest to, że rodzice nie pamiętają już zbyt wiele z materiału z matematyki. W ich głowach może i utkwiły sinusy, Pitagorasy i inne Talesy ale najczęściej jedynie w postaci haseł, a nie konkretnej wiedzy. Stąd brak odpowiedniej pomocy dla dzieci może wynikać z tego, że rodzice nie chcą ujawnić swojego braku wiedzy (często elementarnej) przed pociechami. Łatwiej jest przecież wspólnie ponarzekać na tę niedobrą i nikomu niepotrzebną matematykę 🙂

Zakończenie

Być może artykuł nie ma zbyt optymistycznego wydźwięku, ale na zakończenie napiszę coś co poprawi humor matematykom. Obecnie wraz z postępem technologii dużo zmienia się w temacie zarażania matematyką. Widać gołym okiem, że lekcje w szkole zaczynają być bardziej interaktywne oraz pojawiają się na nich zagadnienia praktyczne oraz przykłady wzięte “z życia”. Nowe pokolenie nauczycieli matematyków jest bardziej świadome od swoich poprzedników.

Bo z matematyką warto się lubić. Jeśli jeszcze nie wierzysz, to na tym blogu będę to uparcie udowadniał. Teraz już znasz mój pogląd na ten problem. Oczywiście możesz się ze mną nie zgodzić. Jeśli tak to napisz w komentarzu co na ten temat myślisz.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, to zapisz się na moją listę mailową. Będąc zapisanym dowiesz się:

  • o nowościach na blogu,
  • o tym co słychać świecie matematyki oraz
  • jak z matematyka – teoretyka stać się analitykiem – praktykiem.

Zapisać się możesz używając poniższego pola:

Polub nas na:
error

6 komentarzy

  1. Zgadzam się, że matematyka wymaga systematyczności, ale są osoby, które mają większe predyspozycje do tego przedmiotu. Mój nauczyciel matematyki z liceum powtarzał, że osoby z mniejszym „talentem” muszą wyrobić „rzemiosło” i wymaga to pracy i odpowiednej ilości zrobionych zadań. Stosowałem się do tego podejścia i efekty były zadowalające.
    Jeśli chodzi o wpływ nauczyciela, to zdecydowanie masz rację. Często niestety zdarza się tak, że w szkole skutecznie nas zniechęcają do nauki tego pięknego przedmiotu, zamiast starać się zmotywować. Wiąże się to chyba też z tzw. brakiem „powołania” do zawodu w niektórych przypadkach.

    1. Author

      Robert zdecydowanie zgadzam się że “talent” to jedno a ciężka praca to drugie. Możesz startować z niższego poziomu ale jeśli jesteś wystarczająco zdeterminowany to osiągniesz w końcu cel. Ale żeby znaleźć w sobie tę motywację to musisz wierzyć mocno że właśnie to jest Twoim celem i właśnie tego naprawdę chcesz.

  2. Ja nigdy nie miałem z matematyką problemów w szkole. Być może dlatego że w liceum moim wychowawcą był nasz nauczyciel od matematyki więc wymagał od nas tylko minimum. Staram się teraz nadrabiać swoje braki w matematyce, a są one wielkie.

    Myślę że niektórzy ludzie nie lubią matematyki ponieważ mają złe wspomnienia kiedy to byli wywoływani do tablicy by rozwiązać jakieś zadanie i robiono z nich głupców, czy kiedy profesor na studiach pytał o coś studenta wytykając mu jego niewiedzę. Można znienawidzić każdy przedmiot jeśli się nie szanuje człowieka i tego że może wiele rzeczy jeszcze nie wiedzieć.

    Warto sobie postawić szlachetny cel zrobienia 10 000 zadań z matematyki. Podobno po przekroczeniu tej liczby w dowolnej dziedzinie człowiek staje się przynajmniej kompetentny. Ja do tego dążę od pewnego czasu.

    Pozdrawiam

    1. Author

      Mateusz ja też miałem od zawsze wychowawcę matematyka tylko że u mnie było dokładnie na odwrót – miałem szczęście do nauczycieli którzy świetnie tłumaczyli matematykę.
      A być wywołanym do tablicy to nic przyjemnego – to fakt 🙂

  3. Ja miałem trochę lepiej, bo mój ojciec nie dość, że studiował matematykę to jeszcze matematykę nauczycielską. Nie był był nauczycielem, ale zacięcie pedagogiczne miał. Jak wspominał gdy byłem mały i uczyłem dopiero dodawać, spytałem się go dlaczego 1+1=2. Mówił, że wiedział co to oznacza i uczył mnie matematyki dodatkowo w domu.

    1. Author

      Fajnie że miałeś do kogo się udać gdy pojawiały się jakieś matematyczne wątpliwości
      Czyli Twój przypadek to zaprzeczenie ostatniej tezy z artykułu – jednak rodzice jak chcą to mogą pomóc dzieciakom w nauce nawet matematyki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *